A kiedy o tym myślę... zasypiam w środku dnia.
Odbieram sobie prawdziwe spojrzenie mimo tego,
że jednak obchodzi cię tylko fizyczna strona
naszej znajomości. I wszystko przez bluzkę z
dekoltem.
Trzeba mnie było od razu udusić, uderzyć zamiast
tego biednego drzewa. Może wtedy miałabym więcej
odwagi, żeby oblać cię lodowatą wodą. Na spokojnie.
Wytrzymasz?
Pewnie tak. Tylko ja nie jestem żaroodporna.
Uciekam, odwracam głowę, szukam koca, który
ukryje mnie przed strachem. Bardzo boję się
ciemności.
że jednak obchodzi cię tylko fizyczna strona
naszej znajomości. I wszystko przez bluzkę z
dekoltem.
Trzeba mnie było od razu udusić, uderzyć zamiast
tego biednego drzewa. Może wtedy miałabym więcej
odwagi, żeby oblać cię lodowatą wodą. Na spokojnie.
Wytrzymasz?
Pewnie tak. Tylko ja nie jestem żaroodporna.
Uciekam, odwracam głowę, szukam koca, który
ukryje mnie przed strachem. Bardzo boję się
ciemności.
Autor nie zezwolił na ocenianie tego wiersza.
Dodaj komentarz Dodaj komentarz
Nawigacja: Strona główna |
Regulamin |
FAQ |
Propaganda |
Linki |
Kontakt |
Szkółka wiersza |
Forum dyskusyjne |
Wiersze z dzisiejszego dnia |
Wiersze od ostatniej wizyty |
Gdy miałeś dobry sen | Najnowsze komentarze |
Komentarze
Najnowsze wiersze
Ostatnie komentarze
- Little Angel: bardzo rytmiczny. i to chyba tyle co mi się podobało tu....
- Przedszkolanka: sado wrzucisz coś, czy tylko trollujesz? winter daj spokó...
- winter: Saomasosiku, Dziekuje:) to ostatnia moja korespondencja z To...
- CaughtUp: I dla mnie to niezrozumiałe Jakby na siłę napisany...
- Little Angel: równie dobrze można tu wstawic kropkę zamiast treści i efekt...